Wiersz wielkanocny
Na gałązce sosny przysiadły krople rosy jak stadko wróbli chciałyby być koralami na Twej szyi Przydrożne bazie przybrały się w żółte kotki i na tle nieba chcą naśladować Twoje oczy Zazieleniła się trawa A gdy nastał zmierzch Mandala Altaira pozazdrościwszy Ci blasku przybrała się w tysiące iskier Lecący bociek zaklekotał radośnie przypomniał mi naszą nadzieję ukrytą głeboko w naszych łonach cały świat pachnie Tobą Pełno Cię wszędzie widzę Twą twarz w zakątku skały w konarze drzewa i w trawie co nieśmiało kiełkuje Wieczorne obłoki naśladują Twoją twarz aby mógł w nie wiać wiosenny wiatr 25.4.2000
Podoba Ci się ta strona?
Załóż własną, darmową stronę internetową na JKY.pl - szybko, łatwo i bez opłat!